Teraz jest 13 gru 2018 11:24



Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 6 ] 
Największa przygoda Reksia 
Autor Wiadomość
Norman

Dołączył(a): 14 lut 2007 21:18
Posty: 260
Post Największa przygoda Reksia
Rozdział pierwszy:Reksio pragnie przygód
Reksio obudził się dzień po zakończeniu swojej i Kretesa przygody z Kapitanem Nemo.Poczuł wielką nude wreszcie powiedział:
-Troche mi nudno bez tych przygód-powiedział sam sobie nie wierząc Reksio
-Brak mi tych wszystkich chwil-wzdech
-Mam pomysł-odparł
-Może razem z Kretesem opłyniemy cały świat łodzią podwodną,porzyczymy od Kapitana Nemo-pomyślał uieszony Reksio.
-Tylko czy Kretes się zgodzi? Bez niego nie ma dobrej przygody-znów zamartwił się.Pobiegł o budzić Kretesa który ostatnio spał w jednym z kurników ponieważ nie mieli z Molly wajhadłowca do odlecienia na Kuran.Reksio zobaczył że Kretesa nie ma w kórniku więc poszedł do warsztatu Kogótów.Tam Kretes wraz z Kogótem wynalazcą bódóją wajhadłowiec.
-Kretesie czy chciałbyś opłynąć ze mną łodzią podwodną cały świat?
-Słucham? Właśnie miałem w końcu przyżądzić swój makaron!

Czy Kretes zgodzi się na opłynięcie całego świata? Czy przyrządzi swój makaron? Tego dowiecie się z kolejnego rozdziału.

_________________
Się macie ludzie


12 kwi 2007 20:19
Norman

Dołączył(a): 14 lut 2007 21:18
Posty: 260
Post 
Rozdział drugi:Problemy z łodzią podwodną
-Dobrze Reksiu...niech ci będzie,Molly mi tego nie wybaczy
-Jeszcze tylko łódź podwodna...ojć zapomniałem że Kapitan Nemo jest w 19 wieku!-powiedział Reksio
-U matku no to nici z przygody
-Nie Kretesie mam pomysł.Poprosimy Koguta aby nam zbudował Wechikuł!-odpowiedział oświecony Reksio
-Ale nie mamy sofy...bezniej...się nie cofniemy-mówił dalej Kretes aby odciągnąć Reksia od przygody
-Kogut coś wymyśli,nie martw się-powiedział Reksio
-No to koniec z moim makaronem
Więc Reksio i Kretes poprosili Koguta aby im zbudował wechikuł
-Dobrze zbuduje wechikuł tylko musicie mi wyłowić sofe ze stawu-odparł Kogut
-Niech zgadne...NURKOWANIE?!!!
-Tak Kretesie tylko tym razem załorzysz prawdziwy strój płetfonurka!
-A może niech Reksio popłynie?

Czy uda się zudować wechikuł? Kto zanurkuje w stawie? Tego dowieie się z kolejnego rozdziału

_________________
Się macie ludzie


13 kwi 2007 13:36
Norman

Dołączył(a): 14 lut 2007 21:18
Posty: 260
Post 
Rozdział trzeci:Wechikuł czasu
-Kretesie ale to ty przecież jesteś bohaterem mórz...
-Dobrze Reksiu zanurkuje-odpowiedział kret
Przez cały czas trwały przygotowania do nurkowania Kretesa aż w końcu Kogut rzekł:
-Jesteśmy gotowi do nurkowania Kretesie uważaj tam bo bardzo dużo węgorzy,jest ich więcej niż przedtem-odparł Kogut.
Przyjaciele rószyli w kierunku stawu i zbaczyli że staw jeszcze bardziej zmętniał a woda stała się tak brudna,że nic nie było widać.
-Kretesie przygotuj się.Zasady są proste wystarczy omijać węgorze i dopłynąć do sofy.
-Kretesie! Rzycze ci szczęścia!-krzyknął do oddalającego się Kretesa.
-Dziękuje Reksiu wspomne o tobie w Krecim niebie.
-Kretes wskoczył do wody.Kogut mjał rację,woda była jeszcze bardziej mętna a wokuł było pełno węgorzy.
-U matku ale tu ciemno! dobrze że jestem ślepy jak kret-pomyślał.
-No dobra gdzie ta sofa?
Sofa była na najmroczniejszym kącie stawu.Była przysypana mułem.a wjej obronie stał wielki węgorz elektryczny.Kiedy Kretes zobaczył węgorza od razu wpadł na pomysł.
-Mam rękawiczki z gumy...a guma nie przewodzi prądu!-myślał Kretes
Wziął jednego węgorza w łapy i rzucił w wielkiego.
-A masz ty wężu!-krzyknął Kretes i oddalił się.Węża już nie było.
-Uciekł...na pewno uciekł-powiedział zdyszany Kretes.
Podpłynął do sofy i zabrał ją na brzeg.Kiedy wyszedł pwitali go przyjaciele:
-Gratulacje Kretesie!-powiedzieli Reksio i Kogut razem.
Już mieli zabrać się do budowy kiedy ujrzeli jakąś nieznajomą postać...

Kim jest tajemnicza postać? Czy uda im się dotrzeć do Kapitana Nemo? Tego dowiecie się z kolejnego rozdziału.

_________________
Się macie ludzie


13 kwi 2007 19:50
Norman

Dołączył(a): 14 lut 2007 21:18
Posty: 260
Post 
Rozdział czwarty:Tajemniczy gość
Kiedy Reksio z Kretesem ujżeli,że tajemnicza postać to tylko jakaś żaba,która wcale nie wyglądała na groźną.
-Witajcie! Jestem pra wnukiem Willy Froga,przez przypadek usłyszałem waszą rozmowę o okrążeniu świata łodzią podwodną...tak się składa,że z chęcią bym z wami się zabrał.
-Jak sądzisz Reksiu czy mógłyby z nami popłynąć?-powiedział Kretes.
-Myśle,że mógłby,Kretesie...może nawet chciałby sofnąć się z nami w czasie? Odwiedzić swojego pra pra dziada?
-Dobrze Reksiu. A więc Willy,czy możemy tak do Ciebie mówić?
-Oczywiście! Tak mam na imię. Odziedziczyłem je po pra pra dziadku.
-A więc musimy Ci wszystko wytłumaczyć.
Willy wysłuchając całej chstorji z chęcią zabierze się z Reksiem i Kretesem do przeszłości.Reksio,Kretes i Willy zabrali się do budowy Wechikułu. Kiedy był gotowy zostało jeszcze tylko wymyślenie jakiejś tecnologi do obsługi wechikułu...

Jaka tym razem będzie technologia do wechikułu? Czy Willy spotka swojego pra pra dziada? Tego dowiecie się z kolejnego rozdziału.

_________________
Się macie ludzie


20 kwi 2007 17:52
Roz-krecony
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 mar 2007 20:15
Posty: 153
Lokalizacja: Z co piątej kinder niespodzianki!
Post 
Nawet nawet. :wink: :|

_________________
Because I can


20 kwi 2007 18:48
Norman

Dołączył(a): 14 lut 2007 21:18
Posty: 260
Post Rozdział piąty:Brak technologi!
Przyjaciele...bardzo mi przykro ale, nie stety aby technologia mogła zostać...chm...wymyślona musicie udać się do podziemi mojego warsztatu.
-Kogucie, czy ty masz jakieś podziemia? Może jestem głuchy? No nie wierze nie dość, że jestem ślepy to jeszcze głuchy...
-Nie Kretesie nie przesłyszało Ci się mam tajną skrytkę pod moim warsztatem, musicie tam odnależć pilot, ale uwarzajcie jest bardzo dobrze strzerzony.
-No więc chodźmy tam!-powiedział Reksio.Nasi bohaterowie razem z Willym poszli do warsztatu Koguta. Kiedy doszli Kogut przesunął radio wiszące na ścianie i nagle otworzyło się przejście.
-No więc:Reksiu, Kretesie, Willy oto przejscie. Jest troche na początku jak zjeżdżalnia ,ale później jest prosta droga-powiedział z przekonaniem Kogut.
-Kretesie, Willy myśle, że to będzie nasza największa przygoda...
-Reksiu czy my musimy tak się poświęcać dla jakiejś przygody?
-Kretesie przecież w każdej chwili Aidem Media może wymyślić nową historię o nas a my co im powiemy, że nie umiemy? Odwagi Kretesie.
-Jak by coś się stało to bardzo mi miło was poznać-powiedział z małą obawą Willy.Więc bohaterowie wskoczyli do tunelu aby odszukać pilot...
-AAAAAAA! Czuję, że będę tego żałował!!!


Czy Reksio, Kretes i Willy odnajdą pilot? Czy upadek będzie miękki? Tego dowiecie się z kolejnego rozdziału.

_________________
Się macie ludzie


10 maja 2007 16:48
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.   [ Posty: 6 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron
No nie wierzę, forum działa dzięki phpBB! © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed forum urobiony przez STSoftware dla PTF.
Tłumaczenie skryptu od phpBB3.PL