Teraz jest 24 paź 2020 11:51



Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2 ] 
,,Droga na szczyt..."-opowiadanie na temat piłki nożnej. 

Jak oceniasz opowiadanie?
Świetne 0%  0%  [ 0 ]
Niezłe 50%  50%  [ 1 ]
Dobre 0%  0%  [ 0 ]
Przeciętne 0%  0%  [ 0 ]
Słabe 0%  0%  [ 0 ]
Bez Komentarza... 50%  50%  [ 1 ]
Liczba głosów : 2

,,Droga na szczyt..."-opowiadanie na temat piłki nożnej. 
Autor Wiadomość
Bywalec Nory
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 08 paź 2012 17:19
Posty: 60
Naklejki: 0
Post ,,Droga na szczyt..."-opowiadanie na temat piłki nożnej.
WSTĘP
Wstałem rano o 7:30 w pewną słoneczną środę. Zrobiłem sobie kawę i zjadłem śniadanie. Dzień niezbyt szcczególny, jak każdy, a jednak...
Włączyłem komputer i sprawdziłem ,,fejsa" i te sprawy. Nic ciekawego. Nagle zadzwonił mój telefon. Był to mój kolega, z którym trenuję w Lechu Poznań. Odebrałem.[i]
[i]-Halo?

-Cześć Dominik. Mam pewną informację. Ucieszysz się chłopie!
-No dalej, mów! Umieram z ciekawości.
-No więc tak:Wczoraj podczas treningu usłyszałem od trenera Kniata, że masz być wzięty do pierwszego zespołu. Chłopaki już mówią, że sam zniszczysz Legię xD.
Istotnie, 10 bramek i 15 asyst w 3 lidze to niezły wyczyn dla środkowego pomocnika ofensywnego, ale ja nigdzie się nie pcham do pierwszego zespołu. Na razie to były tylko plotki, ale jeśli to prawda, a ja zacznę się opierdzielać na treningach to nawet nie mam co myśleć o grze w drużynie, dla której rezerw gram...-pomyślałem.
-Zaje*****e! Mam nadzieję, że to prawda! Dobra, na razie!
-Narka ,, gwiazdko". Ha ha ha.
Wreszcie poczułem, że mogę coś osiągnąć. To był najlepszy poranek w moim życiu! Lepszy nawet od pamiętnego dnia, w którym dostałem się do Lecha po przygodzie z Wartą Poznań. Jednak jeszcze nie mogłem być spełniony, gdyż to był właściwe początek mojej kariery, bo mam przecież 17 lat. W świetnym nastroju pojechałem na trening taksówką czytając przy okazji gazetę...
C.D.N.


ODCINEK 1
Jadąc na trening przeczytałem w gazecie o turnieju, w którym Lech II ma wziąć udział. Podana była lista zespołów, które mają w nim zagrać. Kiedy zobaczyłem tą listę oniemiałem. Były tam: Legia Warszawa, Lech Poznań, Real Madryt, Wisła Kraków, Warta Poznań, Lechia Gdańsk, Borussia Dortmund oraz my. Wtedy pomyślałem, że Lech II nie ma tam czego szukać. Każda grupa będzie przecież grupą śmierci. Lech II po treningu ma ogłosić kadrę powołanych na turniej.
-Hmm, pewnie się do niej załapię, ale może Klichowiczowi chodziło o to, że sam zniszczę Legię na tym turnieju... Może to ja czegoś nie do słyszałem i przeinaczyłem treść rozmowy.-wtedy tak pomyślałem, ale nie wiedziałem co się stanie.
Po dotarciu wszystkich na trening trener Kniat poinformował o turnieju, który miał się odbyć pojutrze, a więc w piątek. Czasu było mało, ale każdy musiał dać z siebie wszystko. Zaczęliśmy od ćwiczeń kondycyjnych i siłowych. Później przeszliśmy do strzelania rzutów wolnych. Była to nasza mocna strona. Kolejni zawodnicy podchodzili do piłki. Wpierw uderzał Kownacki, który dziś akurat trenował z nami. Ciekawy byłem, w którym zespole-Lechu czy też w Lechu II-zagra. Ale wróćmy do treningu. Kownacki uderzył pod poprzeczkę, a Kamil Czapla odbił piłkę. I tak strzelaliśmy, aż doszło do mnie. Byłem na końcu, gdyż dobrze potrafiłem uderzać rzuty wolne. Wymierzyłem w okienko i technicznym uderzeniem posłałem piłkę do siatki. Następnie mieliśmy przejść do gierki treningowej. Składy wybierali Kamil Czapla i Dawid Kownacki. Zaczął Dawid. Wybrał Marcina Matysiaka. Kamil wziął Szymka Zgardę. I szliśmy tak dalej przez kolejnych zawodników(w tym mnie). Składy wyglądały tak:Kownaś, Matysiak, ja, Injac, Witt, Siwek, Klichowicz i Zulciak. No i drugi skład:Czapla, Zgarda, Szczupakowski, Dejewski, Jakóbowski, Graś oraz Bzdziel.
Zaczęliśmy grę. Zaczęło się od groźnej kontry zespołu Kamila Czapli. Tomasz Dejewski wyprowadził piłkę, zagrał do Zgardy, a ten ładnym uderzeniem zza pola karnego chciał zaskoczyć Matysiaka. Uderzył jednak nad bramką. Później gra toczyła się w środku pola. Raz my byliśmy przy piłce, a raz oni. Dopiero w ostatnich minutach gry po faulu na Kownackim na około 25 metrze mieliśmy rzut wolny. To Klichowicz początkowo miał uderzać, ale ostatecznie Kownaś kazał mi uderzyć. Postawiłem jak zwykle na technikę. Po raz kolejny pokonałem Kamila Czaplę uderzeniem w okienko. Wszyscy zaczęli mnie chwalić, włącznie z trenerem Kniatem. Byłem szczęliśwy. Trener Kniat odgwizdał koniec meczu. Nadszedł koniec treningu. Trener Kniat ogłosił kadrę na turniej. Byli w niej:Matysiak, Czapla, Siwek, Dejewski, Witt, Szczupakowski, Łągiewka, Tomaszewski, Rogala, Injac, Jakóbowski, Zgarda, ja, Klichowicz, Orłowski, Fontowicz, Bzdziel oraz Zulciak.
Trener Kniat kazał mi przyjść do jego gabinetu. Po przyjściu zacząłem rozmowę:
-Słucham trenerze, o co chodzi?
-Chodzi o ciebie, Dominik...
C.D.N.


ODCINEK 1.5
-Ale jak to o mnie?
-Z tego co wiem, interesuje się tobą...
-Pierwszy zespół Lecha, tak?-przerwałem.
-Tak i nie tylko.
-Co? Kto jeszcze?
-Catania Calcio i Sparta Praga. Skauci będą ciebie bacznie obserwować podczas turnieju. Zostaje sprawa podpisania kontraktu.
-Dobrze. Czy coś jeszcze chciał mi pan powiedzieć?
-Nie, to wszystko. Do widzenia Stachowiak.
-Do widzenia.
Co wybrać?-myślałem całą drogę. W końcu najlepszym wyborem byłby Lech. Ale Catanią i Spartą też bym nie pogardził. Dobra zobaczymy co się stanie. Poszedłem do domu. I jak zwykle po treningu poszedłem pod prysznic, zjadłem kolację i włączyłem konsolę i grałem do 16:30. Nagle zadzwonił do mnie ktoś z nieznanym niemieckim numerem. Odebrałem.
-Halo?-powiedziałem angielskim akcentem.
-Dominik Stachowiak?-powiedział ktoś już zupełnie po polsku.
-Przepraszam, ale kto mówi?-spytałem niepewnie.
-Artur Sobiech. Poznajesz?
-Tak oczywiście, że poznaję.-cholera, skąd on ma mój numer?-O co chodzi?
-Hannover chce cię kupić. Miałem Ci to przekazać. Miałbyś grać często w pierwszym składzie lub wchodzić z ławki. Jak uważasz tak zrób. Hannover czekać będzie do piątku po turnieju, na którym będą jego skauci.
-Dobra, dzięki za informację. Nie wiem co zrobię, bo interesują się mną jeszcze Catania i Sparta Praga. Cześć.
-Cześć. Trzymaj się chłopie.
I kolejny klub zainteresowany mną...-myślałem. Ktoś się wydzierał pod moim balkonem. Wyszedłem i zobaczyłem mojego sąsiada, który bardzo mnie nie lubił.
-O co znów chodzi, panie Sewerynie?
-Bądź cicho! Ja tu zadaję pytania!
-Wiesz pan co? Zamknij pan się, bo o wszystko pan robi awantury.
Trzasnąłem drzwiami od balkonu i poszedłem spać. Musiałem być wyspany na jutro, bo miałem analizować cały dzień z kolegami styl gry drużyn z turnieju. Grupy miały być wylosowane o 15:25. Wszystko miało być pokazywane w Lech TV.
C.D.N.


Odcinek 2
Nazajutrz obudziłem się o 7:45. Zjadłem śniadanie, a po chwili usłyszałem głośne pukanie do moich drzwi. Otworzyłem. Był to Dimitrije Injac, który w ostaniej chwili po zakończeniu swojej kariery wypadł z kadry na turniej, a zastąpić go miał Darek Formella, bo nie załapał się do kadry I zespołu.
-Hej Domino. Co tam?
-A nic. A co u ciebie?
-A co ma się dziać w moim życiu? Przyszedłem, bo mieliśmy przeanalizować grę zespołów. Klichowicz też za chwilę powinien być.
-Ok. Wchodź do środka.
Dobra, już coś się działo. Myślałem jak powiedzieć wszystkim o zainteresowaniu mną trzech klubów zza granicy. Zrobiłem kawę ,,Dimie" i sobie, a następnie włączyliśmy komputer. Weszliśmy na stronę Realu Madryt, bo chcieliśmy zobaczyć kadrę zwycięzcy Ligii Mistrzów.
Obrazek
Bramkarze:
Diego Lopez
Jesus Fernandez
Obrońcy:
Nacho Fernandez
Jorge Casado(rezerwy)
Jorge Pulido(rezerwy)
Derik Osede(rezerwy)
Diego Llorente(rezerwy)
Javier Noblejas(rezerwy)
Pomocnicy:
Casemiro
Asier Illaramendi
Lucas Vazquez(rezerwy)
Lucas Torro(rezerwy)
Kiko Femenia(rezerwy)
Cristian Benevente(rezerwy)
Borja Garcia(rezerwy)
Jose Rodriguez(rezerwy)
Napastnicy:
Alvaro Morata
Jese
Ruben Sobrino(rezerwy)
-Nie no, szału nie ma.-powiedziałem do Injaca.
-No nie. Sami rezerwowi prawie.
Nagle rozległ się dźwięk-DZYYYYŃ! To był Klichowicz, który już czekał pod dzrzwiami od paru minut. Okazało się, że nie słyszałem tego dzwonka podobnie jak Dimitrije Injac. Wpuściłem Mateusza i prawie cały dzień analizowaliśmy grę zespołów turniejowych... Do czasu, aż nadeszła godzina 15:25. Włączyłem telewizor. Zaczęło się losowanie. Grupy losowali Piotr Reiss, Czesław Michniewicz, Bartosz Bosacki oraz Robert Lewandowski. Po chwili Piotr Reiss wyciągnął kulkę z kartką i głośno odczytał:-Borussia Dortmund w grupie A! Czesław Michniewicz losuje i... -Warta Poznań w grupie B! Bartosz Bosacki losuje i... Wisła Kraków w grupie A! ,,Lewy" losuje... Lech II Poznań w grupie B!
-Uff... Dobrze, że nie jesteśmy w grupie A-powiedziałem.
-Poczekaj, poczekaj Domino. Jeszcze 4 drużyny mogą być wylosowane. Jedna przeciętna(Lechia) i trzy klasowe(Real, Lech i Legia).-odparł szybko Klichowicz.
Losuje Piotr Reiss i... Lech Poznań w grupie A! Losuje Czesław Michniewicz i... Lechia Gdańsk w grupie B! Losuje Bosacki i kto zagra w grupie A? Real, czy Legia?!
Żeby to był Real, żeby to był Real!-wszyscy się poderwaliśmy i zaklinaliśmy, żeby w naszej grupie grała Legia, a nie Real.
Losuje Bosacki i... Legia Warszawa w grupie A! No i wszystko było jasne. Robert Lewandowski wyciąga kartkę z napisem Real Madryt. A więc podsumowując grupy wyglądały tak:

Grupa A:
Borussia Dortmund
Wisła Kraków
Lech Poznań
Legia Warszawa

Grupa B:
Warta Poznań
Lech II Poznań
Lechia Gdańsk
Real Madryt
Wszyscy rozeszli się do domów i to był koniec tego długiego dnia.
C.D.N.


ODCINEK 3
Nadszedł dzień turnieju. Zbiórka była zaplanowana na godz. 8:00 na INEA Stadionie. Wstałem więc już o 5:00, bo musiałem się przygotować na ten turniej. Zjadłem śniadanie i wziąłem poranny prysznic. Spakowałem torbę, a w tym moją koszulkę z numerem 5. Zadzwoniłem po taksówkę i w dobrym nastroju pojechałem na turniej...
W szatni byłem dosłownie minutę za późno. Trener Kniat mnie zganił i podał skład na pierwszy mecz z Wartą Poznań.

BR:Marcin Matysiak
PO:Jędrzej Łągiewka
ŚO:Wiktor Witt(C)
ŚO:Tomasz Dejewski
LO:Franciszek Siwek
ŚPD:Szymon Zgarda
PP:Maciej Orłowski
LP:Piotr Fontowicz
ŚPO:Dominik Stachowiak
N:Niklas Zulciak

Byłem w 1 składzie. No i poszliśmy na rozgrzewkę. Każdy 3 razy strzelił na bramkę Matysiaka i zaczęło się uroczyste otwarcie. Trwało ono zaledwie 15 minut. Sędzia mógł zacząć mecz. Jednak my graliśmy po tym meczu. Najpierw grała Wisła z Borussią. W meczu otwarcia nikt nie liczył na niespodziankę, a więc wygraną Wisły. Jednak się pomyliliśmy. Wisła po zaciętym meczu wygrała 4:3. Gole strzelili w 15 minucie Piotr Brożek, w 23 wyrównał Mkhitaryan, a później na prowadzenie Borussię wyprowadził technicznym strzałem Aubameyang w 40. Gola na 2:2 w 43 minucie strzelił Stilić, a 30 minut później ten sam zawodnik został sfaulowany na 16 metrze i uderzył w poprzeczkę z wolnego, a piłkę do bramki wpakował Garguła. Borussia odpowiedziała pięknym strzałem Piszczka z 30 metrów w 87 minucie. Zapowiadało się na remis. A jednak w 90 minucie rajdem lewą stroną boiska popisał się Sarki, zszedł do prawej nogi, podał do Stjepanovicia, który strzelił z 20 metrów do bramki Alomerovica. Wisła wygrała. Nasz mecz zaczął się 10 minut później. Gra na początku toczyła się w środku pola. Warta spokojnie rozgrywała piłkę, ale my szybko graliśmy pressingiem. Po jednej takiej próbie Orłowski przejął piłkę dośrodkował wprost na głowę Zulciaka, ten zgrał mi piłkę a ja uderzyłem w poprzeczkę. Piłkę dobił wbiegający Siwek i prowadziliśmy 1:0. Ten wynik utrzymał się już do końca meczu i zwyciężyliśmy. Byłem mimo wszystko trochę zły, gdyż nie wykorzystałem kilku dogodnych sytuacji. Podczas schodzenia z boiska złapał mnie skurcz. Nie byłem w stanie zagrać w następnym meczu z Lechią. Zastąpić musiał mnie Formella...
W meczu Legii i Lecha padł remis 1:1 po bramkach Kownackiego i Radovica. Real wygrał z Lechią 2:1 po golach Casemiro i Illaramendiego oraz kontaktowej bramce Bieniuka. Warta przegrała natomiast z gdańszczanami 1:0. Gola strzelił Makuszewski. Lech wygrał z Wisłą 3:0. Hat-tricka skompletował Lovrencsics. Legia przegrała 1:0 z Borussią po bramce Błaszczykowskiego. My wygraliśmy z Lechią 1:0. Gola strzelił Fontowicz. Ja obserwowałem te mecze z trybun podobnie jak mecze Lecha z Borussią wygranym przez Lecha 1:0 po golu Możdżenia i meczu Legii z Wisłą, który skończył się bezbramkowym remisem. Grał jeszcze Real z Wartą. Brązowy medalista Primera Division wygrał 5:0. 2 gole strzelił Nacho, 3 natomiast Morata. Musieliśmy wygrać z Realem. Grałem w 1 składzie. Każdy z nas wiedział, że na pewno wyjdziemy z grupy, ale nikt nie wiedział, z którego miejsca. Real grał pewnie przez 89 minut i było 0:0. Ale w 90 minucie sfaulowany został Formella na 16 metrze. Poszedłem do piłki i technicznym uderzeniem posłałem piłkę w lewy róg bramki Diego Lopeza. Wygraliśmy 1:0. Jakie to super uczucie gdy wszyscy skandują twoje imię i nazwisko! Wszyscy się cieszyli, że wyszliśmy z grupy, ale to nie był koniec. Musieliśmy jeszcze przebrnąć co najmniej 1 mecz. Półfinałowy z Wisłą, ale czekał ewntualny finałowy z Lechem lub Realem... Podsumowując fazę grupową:

Grupa A:
1.Lech Poznań-7pkt.
2.Wisła Kraków-4pkt.
3.Borussia Dortmund-3pkt.
4.Legia Warszawa-2pkt.

Grupa B:
1.Lech II Poznań-9 pkt.
2.Real Madryt-6pkt.
3.Lechia Gdańsk-1pkt.
4.Warta Poznań-0pkt.

Czekała jeszcze faza pucharowa. My graliśmy pierwsi z Wisłą. po 90 minutach było 0:0 po nieciekawym meczu. Zaczęły się rzuty karne. Wisła trafiła 4 jedenastki na pięć. My strzelaliśmy ostatni, a mianowicie strzelał Marcin Matysiak, a ja strzeliłem gola przed nim. Matysiak strzelił w prawe okienko bramki i awansowaliśmy do finału. W meczu Realu z Lechem Kolejorz wygrał 3:1 po 3 golach Teodorczyka. Real potrafił odpowiedzieć tylko golem Casemiro. Finał miał więc być bardzo ciekawy, pierwsza drużyna Lecha kontra druga. Mecz zaczął się szybkim prowadzeniem Lecha. Gola strzelił Kownacki. Wyrównaliśmy w 75 minucie golem Formelli. Mieliśmy okazję prowadzić, bo otrzymaliśmy w prezencie rzut karny. Do piłki podszedł Klichowicz i trafił w prawy róg bramki Burica. Wygraliśmy w finale 2:1 i wszyscy nasi zawodnicy zebrali się w koło i podskakując śpiewaliśmy:Tak się bawi, tak się bawi Kolejorz II! Otrzymaliśmy nagrody i poszliśmy do szatni. Trener Kniat nas bardzo pochwalił. Po świętowaniu trener kazał mi znów przyjść do jego gabinetu. Wiedziałem, że chodzi o temat transferu...
C.D.N.

Czekam na wasze komentarze. Odcinków będzie jeszcze bardzo dużo :wink:


16 cze 2014 15:58
WWW
Poznaniak Nieszczelny
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 lip 2012 12:47
Posty: 2416
Lokalizacja: Poznań, Rzeczpospolita Polska
Naklejki: 17
Post Re: ,,Droga na szczyt..."-opowiadanie na temat piłki nożnej.
No dobrze, miałem ocenić opowiadanie już wcześniej, ale teraz mi się przypomniało.
Jak na Twoje pierwsze opowiadanie jest całkiem dobrze. Mnie jako kibicowi Kolejorza (Lecha Poznań, dla tych, którzy nie znają tej nazwy), opowiadanie się podoba. Piłka nożna oraz podział na grupy i mini relacje z meczów są bardzo ciekawe. Tutaj muszę Cię za to pochwalić i chyba jest to pierwsze opowiadanie o piłce nożnej, nie licząc plagiatu, oczywiście. Tylko, że niestety na tym pochwała się kończy. Odcinki są dosyć krótkie i bardzo szybko je się czyta. To właśnie jest jeden z minusów.
Drugim minusem jest styl. Jest dużo błędów, chociażby w trzecim zdaniu można to wyłapać. Dialogi są trochę takie słabe, bez urazy.
Ale jak napisałem na samym początku to jak na pierwsze opowiadanie jest nieźle, ale powinieneś popracować nad dialogami oraz długością jednego odcinka, bo wciskanie trzech rozdziałów i to krótkich do jednego postu trochę razi w oczy.
Jak na razie bez oceny i liczę na to, że się poprawisz. :wink: Oczywiście czekam na kolejne części.

_________________
Co ja będę się rozpisywał, zapraszam:
"Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu.
Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście :)


22 cze 2014 21:01
YIM WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 2 ] 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
No nie wierzę, forum działa dzięki phpBB! © 2000, 2002, 2005, 2007, 2010, 2013, 2019 phpBB Group.
Designed forum urobiony przez STSoftware dla PTF.
Tłumaczenie skryptu od phpBB3.PL